Czwartek, 25 Kwietnia 2019 - Marka, Jaroslawa, Wasyla

Cyrk w Kartuzach

W Polsce coraz więcej miast wydaje zakazy wjazdu dla grup cyrkowych, tymczasem dziś w Kartuzach ze swoim show z udziałem m.in. białych wielbłądów i dzikich węży wystąpi Cyrk Polonia. 

Jako pierwszy zakaz wjazdu dla cyrków, w których występują tresowane zwierzęta, wprowadził Słupsk. W ślad za nim poszły Kołobrzeg, Wrocław, Śrem, Łódź i Poznań. W Gdańsku Urząd Miasta wprawdzie nie wydał żadnej specjalnej uchwały w tej sprawie, ale od 2013 roku gminne grunty nie są wynajmowane cyrkom. Podobnie jest w Sopocie i Gdyni. Włodarze miast, którzy nie chcą u siebie cyrków argumentują to koniecznością ochrony praw zwierząt oraz walorami edukacyjnymi (właściwie ich brakiem, a przecież to dzieci są głównymi widzami w trakcie cyrkowych popisów). 

W Kartuzach cyrk wystąpi na terenie prywatnym, Urząd Miejski nie miał więc w tej sprawie nic do powiedzenia. Podobnie, jak sąsiadująca z terenem, na którym wystąpi Cyrk Polonia, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kaszuby". Jak nam powiedziano, gdyby do Spółdzielni wpłynęła prośba o udostępnienie terenu pod działalność cyrku odpowiedź byłaby odmowna. 

Spytaliśmy właściciela cyrku (nie zgodził się na podanie swojego nazwiska) m.in. o to, czy przed występami zdarzają się protesty obrońców zwierząt i czy cyrk to wciąż atrakcja. 

- Protesty się zdarzają, wzywamy wówczas policję, ale wtedy protestujący rozchodzą się i twierdzą, że nie jest to żadna zorganizowana akcja. Zwierzęta, tak jak Pani widzi - są dobrze traktowane [obok pasą się konie - wyglądają na zadbane, pod namiotem leżą dwa białe wielbłądy, kupione jak twierdzi właściciel w Niemczech, w trakcie dzisiejszego występu pokazane zostaną również dzikie węże i psy - przyp. red.]. 

Kilka dni temu cyrk wystąpił w Żukowie (jak sam przyznał jego właściciel frekwencja była słaba), przed Polonią jeszcze występy m.in. w Kościerzynie i Luzinie. 

- Cyrk nie już taką atrakcją dla dzieci, jak był kiedyś. Młodzież woli siedzieć przy komputerach. Nawet 1 czerwca, z okazji Dnia Dziecka, myśleliśmy że publiczność bardziej dopisze - dodaje właściciel cyrku. 

Sam cyrk - namiot, kasy, pomieszczenia dla zwierząt, wyglądają jakby najlepsze lata miały już za sobą. W Internecie jest niewiele opinii o "Polonii", a jeśli już, są krytyczne: "(...) program oceniam na 2 - . MASAKRA - krótko mówiąc. A ludzi też nie było - publika wyniosła około 30% ( na jednym i na drugim pseudo show). Jeszcze nawiąże do clowna "Miko" jego repryzy w ogóle moim zdaniem nie przypominały clownady tak jak było na ulotce napisane. Z całego serca odradzam!" (pisownia oryginalna, źródło: http://www.portalcyrkowy.ubf.pl/) czy "Jeżeli chodzi o poziom przedstawienia to bez ogródek napiszę, iż uczestnictwo w nim okazało się stratą pieniędzy" (źródło: blog http://swiatwedluglilii.pl/). 

Właściciel pytany o to, czy nie ma problemu z wynajmowaniem gruntów na pokazy cyrku odpowiada: - Jeżeli miasta i gminy nie chcą pieniędzy to ich problem. Tu teren wynajmujemy od prywatnego właściciela i nikt nie może nam niczego zarzucić.  

Dziś uczniowie zakończyli rok szkolny. Czy w prezencie za dobre świadectwo rodzice zabiorą swoje pociechy na występy cyrkowe? Część być może, ale zdaje się, że po pierwsze cyrk przegrał rywalizację z innymi formami rozrywki (kinem, parkami rozrywki), po drugie stajemy się coraz bardziej świadomymi klientami, którym los zwierząt nie jest obojętny. 
2016-06-24 12:30 1351

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.