Niedziela, 15 Grudnia 2019 - Niny, Celiny, Waleriana

Czy Posła Stanisława Lamczyka prawo nie dotyczy?

Czy Posła Stanisława Lamczyka prawo nie dotyczy? Czyli bezskuteczna walka przedsiębiorcy z kandydatem na Senatora.

 

Czy poseł Stanisław Lamczyk - obecnie kandydat na senatora Platformy Obywatelskiej –  Koalicji Obywatelskiej celowo kłamał i mataczył przed Sądem, aby uniknąć odpowiedzialności finansowej? O wielu komplikacjach i braku ostatecznego rozwiązania sprawy porozmawialiśmy z przedsiębiorcą, który walczy o swoje pieniądze już kilka lat.

 

Wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy to Stanisław Lamczyk sprawował mandat posła na Sejm RP.

 

-P. Stanisław wynajął od firmy EuroPartner Sp. z o.o. samochód marki BMW 5. Ustaliliśmy warunki wynajmu, jak i szczegóły całej transakcji. Początkowo wszystko odbywało się bez komplikacji, aż do momentu,  w którym zwróciliśmy się do Pana Posła o należną zapłatę za okres wynajmu – mówi Prezes Zarządu Spółki.

 

-Z perspektywy przedsiębiorcy wydawało mi się, że sprawa jest prosta. Poseł w późniejszym czasie wykazał chęć zakupu samochodu od naszej firmy,  do momentu finalizacji nasza firma miała prawo naliczać koszty miesięcznego wynajmu, które zostały wcześniej ustalone. Warunki umowy zostały zaakceptowane przez obie strony. Niestety, z pozoru prosta sprawa zamieniła się w długoletnią batalię przed  Sądami – pełną upokorzeń i bezpodstawnych oskarżeń pod adresem moim, moich pracowników, jak i całej firmy – Prezes Spółki EuroPartner.

 

Stanisław Lamczyk przez około 1,5 roku korzystał z samochodu, za którego wynajem nie zapłacił.

 

Sprawę zgłoszono do sądu. W trakcie jej trwania Poseł dopuszczał się wielu bezpodstawnych oskarżeń, tylko po to, by nie uregulować należnej sumy. Sfałszowanie umowy wynajmu było jednym z nich. Opinia biegłych z Centrum Badawczo Szkoleniowego w Warszawie po wnikliwych badaniach grafologicznych jednoznacznie wykluczyła taką możliwość. Podpisy zostały sporządzone zgodnie z prawem, przez obie zainteresowane strony, w tym przez Posła Stanisława Lamczyka.

 

Czy w sprawie zadziałały znajomości Posła Stanisława Lamczyka?

 

Właściciel firmy bardzo mocno zastanawia się nad faktem, iż wszelkie czynności w sprawie prowadzone były przez Prokuratury, w których najprawdopodobniej osobami decyzyjnymi byli bliżsi lub dalsi znajomi Posła.

 

-Cała sprawa o zapłatę toczyła się w sądzie w Gdańsku, natomiast gdy padło poważne oskarżenie o sfałszowanie podpisów czynności zaczęła prowadzić Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie. Dla mnie ta sytuacja jest bardzo zastawiająca, ponieważ biorę pod uwagę fakt, iż poseł nie jest osobą anonimową.

 

Poseł Lamczyk zeznając w Sądzie pod przysięgą twierdził, że samochód wynajmował od kogoś innego i roszczenia wobec niego są bezzasadne.

 

-Dziwiło nas takie postępowanie, gdyż samochód odbierał z siedziby mojej firmy w Przodkowie, gdzie również podpisywał umowę i w późniejszym czasie również tam dokonano zwrotu samochodu – już nie przez Posła, lecz przez jego żonę i syna. Niestety samochód oddano uszkodzony, niesprawny. Zażądaliśmy oczywiście z tego tytułu rekompensaty, której do dnia dzisiejszego również nie otrzymaliśmy.

 

 

 

Sprawę sądową ostatecznie wygrał przedsiębiorca, od którego p. Stanisław Lamczyk wynajmował samochód.

Niestety wyrok, który zapadł 24 października ubiegłego roku nie został wykonany do dnia dzisiejszego.

 

Z tego powodu w dniu 7 maja br. został złożony wniosek o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności.

Wniosek został prawidłowo wniesiony do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Jakież było zdziwienie, kiedy Sąd Apelacyjny po dwóch miesiącach przetrzymywania wniosku skierował go do Sądu Rejonowego w Kartuzach. Jak się później okazało, Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, iż skierowanie wniosku do innego Sądu było ,,omyłką pisarską”, a więc akta wróciły z Kartuz i rozpoznanie wniosku nadal pozostaje w Gdańsku. Zgodnie z art. 781 1 kodeksu postępowania cywilnego wniosek o nadanie klauzuli wykonalności sąd rozpoznaje niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 3 dni od dnia jego złożenia.

Niestety, do dnia dzisiejszego nie został on rozpoznany, a to wiążę się z brakiem możliwości dochodzenia zapłaty do Posła Stanisława Lamczyka w drodze egzekucji prowadzonej przez Komornika. Przedsiębiorca czuje się bezsilny:

-Wiem o tym, że Poseł Lamczyk wielokrotnie wypowiadał się na temat ,,obrony” polskiego sądownictwa przed reformą. Wiem także, że brał udział w projektach budowy i rozbudowy gmachów sądowych na Pomorzu. W moim odczuciu działania na moją niekorzyść w tej sprawie są działaniami z premedytacją i zastanawiam się, czy to nie wpływy i znajomości Posła Lamczyka odgrywają zbyt dużą rolę w tej sprawie?

 

Czy warto zaufać osobie, która nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny? Ta refleksja winna trafić do wszystkich osób, które mają głos w tych wyborach.

 Do sprawy wrócimy. 

2019-10-07 12:19 2422

Komentarze

~Kacper

Szkoda ze tak późno ten materiał się ukazał ale brawa za odwage

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.