Sobota, 18 Listopada 2017 - Romana, Klaudyny, Karoliny

Derbowe emocje w Kartuzach, porażka lidera i efektowny KS

Piłkarską wiosnę zainaugurowali trzecioligowcy. Wśród trzech drużyn z naszego powiatu tylko KS Chwaszczyno cieszył się z kompletu punktów.

Podopieczni Macieja Cieślika ograli na wyjeździe Świt Skolwin aż 4:0. Zespół z Chwaszczyna w przerwie zimowej wzmocnił się siedmioma nowymi zawodnikami, co od razu przyniosło pożądane efekty. Wynik, już w 14 minucie spotkania, otworzył debiutujący w barwach KS-u Radosław Roeske. Na 2:0 podwyższył na chwilę po przerwie Przemysław Duda, a trzecią bramkę zdobył kolejny nowy nabytek klubu z Chwaszczyna – Damian Kugiel. Napastnik w przeszłości występował w gdańskich zespołach z Lechią na czele (w czterech spotkaniach Ekstraklasy zagrał łącznie 77 minut). Rezultat meczu, 19 minut przed jego końcem, ustalił Roland Kazubowski.
Wygrana ekipy z Chwaszczyna 4:0 jest najwyższym zwycięstwem w historii ich występów na tym szczeblu rozgrywek. Dzięki niemu zawodnicy trenera Cieślika wskoczyli na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

*****

Na trzecioligowym topie wciąż pozostają piłkarze GKS-u Przodkowo, choć nie był to dla nich udany początek wiosny. Podopieczni Sebastiana Letniowskiego przegrali na wyjeździe z rezerwami gdyńskiej Arki 0:2. Żółto-niebiescy przystąpili do spotkania wzmocnieni kilkoma zawodnikami pierwszej drużyny, którzy nie zagrali lub wystąpili w krótkim wymiarze czasowym w starciu z Zagłębiem Sosnowiec. Stąd też występ na boisku Narodowego Stadionu Rugby takich zawodników jak Miroslav Bozok, Patrick Lomski czy Rafał Siemaszko. To właśnie ten ostatni otworzył wynik spotkania, zdobywając bramkę w 62. minucie gry. Wcześniej kibice oglądali zacięty bój o każdy centymetr boiska. Swoje okazję mieli Arkowcy, ale bardzo dobrze bronił Kotłowski. GKS również starał się zagrozić gospodarzom, jednak strzały Stasiaka i Marczaka nie znalazły drogi do bramki. Gości z Przodkowa dobił Jakub Bach, który na pięć minut przed końcem spotkania, z najbliższej odległości, wpakował piłkę do siatki. Porażka z wzmocnionymi gdynianami oznacza, że druga w tabeli Vineta Wolin zbliżyła się do ekipy z naszego powiatu na zaledwie trzy oczka.

*****

Dwunasty punkt w rozgrywkach zdobyli piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. Zawodnicy Aleksandra Cybulskiego, w prestiżowych derbach Kaszub, zremisowali z drużyną z Kościerzyny 2:2. Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni, których na prowadzenie wyprowadził, skutecznie wykonując rzut karny, Jan Przybyszewski. Kibiców Cartusii szybko uspokoił jednak Rafał Bujnowski. Napastnik dziesięć minut później trafił do bramki Kaszubii i tym samym wyrównał wynik meczu. Odpowiedź gości była niemal natychmiastowa. Ponownie z jedenastu metrów nie pomylił się Przybyszewski i w 21. minucie przyjezdni znów prowadzili. Do przerwy nie padły już żadne gole, a na kolejnego kibice musieli poczekać do 79 minuty. Wówczas piłka spadła na 25 metr pod nogi Mateusza Niedźwieckiego. Ten ostatni zdecydował się na techniczne uderzenie na bramkę, a futbolówka przeleciała nad goalkeeperem Kaszubii - Mateuszem Macholą i zatrzepotała w okienku bramki gości. Warto zaznaczyć, że cztery minuty wcześniej z boiska usunięty został pomocnik Cartusii – Patryk Sidor, tak więc jeden punkt wydaje się tym bardziej cenny. Zespół z Kartuz wciąż znajduje się w strefie spadkowej. Od "bezpiecznej" Gwardii Koszalin dzieli go dziesięć punktów.

W trakcie spotkania kartuscy kibice chcieli przejść do sektora gości, a jeden z nich odpalił racę. Na miejsce natychmiast udali się policjanci i zapobiegli konfrontacji sympatyków zwaśnionych klubów oraz przywrócili ład i porządek. Reszta meczu przebiegła w spokojnej atmosferze, a na osiem osób biorących udział w incydencie funkcjonariusze nałożyli 11 mandatów karnych za zakłócanie porządku publicznego i spożywanie alkoholu w miejscu zabronionym.


Źródło: pomorska.policja.gov.pl arkagdynia.pl
2016-03-14 15:40 463

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.