Środa, 23 Października 2019 - Marleny, Seweryna, Igi

„W Żukowie miałem jak u Pana Boga za piecem”

W Żukowie miałem, jak u Pana Boga za piecem, a w Gdańsku będę miał, jak u Pana Boga w ogródku – to ostatnie słowa homilii księdza prałata Ireneusza Bradtke, który w sobotę pożegnał się ze swoimi parafianami z Żukowa.

Kościół wypełniony po brzegi, prezenty, życzenia, a przede wszystkim uroczyste podziękowania od parafian – to pokrótce obraz tego, co wydarzyło się w sobotę w kościele. Wzruszenie, drżący głos, a nawet łzy pojawiały się w oczach parafian, którzy żegnali swojego wyjątkowego proboszcza. Gospodarz parafii pw. WNMP w Żukowie, funkcję tę piastował przez sześć i pół roku. Decyzją arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia został przeniesiony i odtąd pełnił będzie posługę jako proboszcz Kościoła Mariackiego w Gdańsku. Dotychczasowy proboszcz, ks. Zbigniew Zieliński, został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Gdańskiej.

Ks. Ireneusz wpisał się bardzo mocno w historię miasta i gminy Żukowo. Nie tylko swoją działalnością na rzecz najbardziej potrzebujących, sprawując funkcję szefa Caritasu Archidiecezji Gdańskiej, ale także jako wyjątkowy opiekun kompleksu poklasztornego w Żukowie.

Miejsce kustosza klasztoru Norbertanek objął ksiądz Krzysztof Sagan – do niedawna proboszcz parafii w pobliskim Leźnie i jak zapowiedział ks. Bradtke: „Krzysztof, do roboty!".

Wiele przedsięwzięć zostało w parafii WNMP w Żukowie rozpoczętych. Ich dokończenie spoczywać będzie na barkach nowego gospodarza świątyni.
2015-12-06 13:00 2629

Komentarze

~Jolanta 1

Jestem z Lezna. Ks. Krzysztof odszedł do Żukowa, a nam się trafił proboszcz, który najbardziej ma rozwinięte własne ego i plecy :(

~fanka

fajny pan redaktor

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.