Piątek, 23 Sierpnia 2019 - Apolinarego, Filipa

Żukowo: GKS rozpoczyna walkę o marzenia

Starciem z Borowiakiem Czersk szczypiorniści GKS-u Żukowo zainaugurują rundę rewanżową drugiej ligi. Jak zapowiadają sami zawodnicy, będzie to początek marszu do wyższej klasy rozgrywkowej.
Już ostatni sezon pokazał, że w tej ekipie drzemią olbrzymie możliwości. Drużyna prowadzona przez Leszka Biernackiego zajęła w końcowym rozrachunku drugie miejsce, zaledwie o punkt ustępując MKS-owi Grudziądz. Szansa na bezpośrednią promocję do pierwszej ligi przeszła żukowianom koło nosa, ale pozostała im gra w dwustopniowych barażach. Niestety, już pierwsza przeszkoda okazała się zbyt wymagająca. W majowym dwumeczu GKS musiał uznać minimalną wyższość MKS-u Wieluń, mimo że na dziewięć minut przed końcem rewanżowego starcia prowadził różnicą pięciu trafień. – Ta sytuacja uświadomiła nam ile czeka nas jeszcze pracy na treningach, a jeżeli chcemy awansować i utrzymać się w pierwszej lidze musimy dać z siebie dużo więcej. - wspomina tamto spotkanie bramkarz żukowskiej siódemki Krzysztof Muńko.
Po sezonie w klubie doszło do małych, choć znaczących zmian. Miejsce Leszka Biernackiego na ławce trenerskiej zajął do niedawna szef żukowskiej obrony Jakub Bonisławski, a z zespołem pożegnał się niezwykle skuteczny Sławomir Jurkiewicz. – Skład jest podobny do tego z poprzedniego roku. Co prawda odszedł nasz najlepszy rzucający, ale nasze szeregi wzmocniło kilku utalentowanych zawodników z Szymonem Adamczykiem i Michałem Orzechowskim na czele. - zauważa Paweł Dzierżawski, który po raz drugi został wypożyczony do Żukowa z SPR Wybrzeża Gdańsk. – Mamy szeroką kadrę, co pozwala nam na utrzymanie wysokiego tempa gry przez całe sześćdziesiąt minut. To, obok obrony, jest nasz największym atutem. – dodaje. Połączenie doświadczenia z młodością, które zaproponowano na ten sezon na razie zdaje egzamin.
Pod batutą nowego dyrygenta GKS może pochwalić się najmniejszą liczbą straconych bramek w lidze oraz dwunastoma zwycięstwami w trzynastu spotkaniach. Imponująca liczba wygranych nie pozwoliła jednak żukowianom na świętowanie mistrzostwa jesieni. Podopieczni Jakuba Bonisławskiego przegrali bowiem na wyjeździe z beniaminkiem z Gorzowa Wielkopolskiego 25:27. Stal to obecnie jedyna niepokonana drużyna drugiej grupy drugiej ligi, która od szóstej kolejki zasiada w fotelu lidera rozgrywek. – Tam od początku wszyscy mówią o awansie. Zespół składa się w głównej mierze z doświadczonych szczypiornistów, a przed sezonem dodatkowo wzmocnili go wyróżniający się gracze Energetyka Gryfino. – wyjaśnia Krzysztof Muńko. To właśnie drużyna z województwa lubuskiego wydaje się obecnie głównym rywalem GKS-u w walce o promocje do wyższej klasy rozgrywkowej. – Zarówno oni jak i my możemy jeszcze potracić punkty, chociażby na gorącym terenie w Koszalinie, ale nie da się ukryć, że kluczowy dla losów awansu może okazać się rewanż w Żukowie. – uzupełnia bramkarz.
Obecnie zespół przygotowuje się do pierwszego spotkania rundy rewanżowej. Już w sobotę o godzinie 18 podopieczni Jakuba Bonisławskiego zmierzą się przed własną publicznością z Borowiakiem Czersk, którego na inaugurację rozgrywek pokonali aż 44:19. Zawodnicy otwarcie przyznają, że liczą na wsparcie kibiców w nadchodzących czterech miesiącach, które mogą okazać się najważniejszymi w historii klubu.– Mamy nadzieję, że nasza hala zapełni się do ostatniego krzesełka. Ze swojej strony możemy obiecać pełne zaangażowanie oraz walkę do ostatnich sekund każdego spotkania. – deklaruje Dzierżawski. Przypomnijmy, że spotkania GKS-u Żukowo odbywają się w hali Gimnazjum nr 2 im. Jana Heweliusza. Wstęp na mecze jest bezpłatny.


2016-01-15 09:45 2046

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.